5 pytań o… content premium

5 pytań o… content premium

Z przyjemnością kontynuujemy nasz cykl „5 pytań o…”. Zaczęliśmy od artykułów eksperckich, a dziś rzucimy nieco szersze spojrzenie na content premium.

1. Na czym to polega?

Jak sama nazwa wskazuje, content premium to coś „ekstra”. To nie tylko treści bardzo wysokiej jakości, to także dawka wiedzy merytorycznej, której próżno szukać u konkurencji. Podam przykład: opis produktowy może być napisany rewelacyjnie, może być plastyczny, zabawny albo bardzo minimalistyczny, a jednocześnie celny. Ale wciąż będzie tylko opisem produktu i wciąż nie będzie czymś, za co czytelnik zechce zapłacić (np. swoimi danymi). I tu dochodzimy do ważnego cechy contentu premium: nie zawsze jest za darmo. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale np. o zapis na newsletter, zgodę na kontakt. Ludzie niechętnie zostawiają swoje dane firmom, więc, żeby ich do tego zachęcić, trzeba dać coś wartościowego w zamian. Content premium musi być warty tej ceny. Nie można dopuścić do tego, by czytelnik skuszony pociągającym tytułem zostawił nam swój adres e-mail, a następnie otrzymał napisany na kolanie artykuł, od jakich aż roi się w sieci.

2. Jakie są cechy dobrego contentu premium?

Przede wszystkim musi być unikalny. Jeśli idziemy do restauracji i zamawiamy popisowe danie szefa kuchni to raczej nie spodziewamy się leniwych pierogów, nawet jeśli byłyby przepyszne. Podobnie w przypadku contentu premium, musimy zaserwować coś naprawde orginalnego i po mistrzowsku połączyć ze sobą treść i formę. Serię artykułów czy przepisów możemy dać czytelnikom w formie e-booka, a porady czy wywiad – umieścić w formie podcastu. Nawet najlepszy copywriter, przy tworzeniu contentu premium, powinien współpracować z grafikiem, specjalistą UX czy dźwiękowcem – pamiętajmy, że treść to nie tylko tekst! To także formy graficzne, audio, wideo. O tym, że content premium jest dobry, powinna świadczyć reakcja odbiorcy, pozytywny komentarz czy opinia, polecenie czy udostępnienie. Jeśli poczuje, że czegoś ciekawego się dowiedział, albo przynajmniej dobrze się bawił – odnieśliśmy sukces.

3. Jakie są dobre przykłady?

Czym jeszcze można dziś zwrócić uwagę użytkownika sieci? E-booki, lookbooki, podcasty, artykuły eksperckie, filmy, komiksy. Jakiś czas temu stworzyliśmy e-booka dla firmy Decathlon, którego można zobaczyć tutaj: E-book „Zacznij biegać”.

4. Dla kogo się sprawdzi i co daje?

To bardzo ważne pytanie. Wiele osób sądzi, że content premium to coś zarezerwowanego dla największych graczy na rynku lub dla marek luksusowych. Tymczasem jest to rozwiązanie dla wszystkich, którzy prowadzą działania marketingowe. Bo content premium to niekoniecznie wielostronicowy e-book czy półgodzinny podcast ze znanymi rozmówcami. To przede wszystkim zawartość merytoryczna, choć ładnie opakowana. Jeśli masz profesjonalną wiedzę, możesz przerobić ją na content premium. To może być np. wartościowy raport dotyczący Twojej branży albo artykuł ekspercki, opisujący szczegółowo to, na czym znasz się najlepiej. Contentem premium może być najlepszy przepis Twojej babci na doskonałe ciasto drożdżowe albo na babkę z 40 jaj. Dzięki niemu zbudujesz swoją pozycję eksperta i pozyskasz odbiorców, którzy jeśli dostaną porcję solidnej wiedzy, z pewnością wrócą po więcej.

5. Czy to się opłaca?

To oczywiście zależy od tego, czego od takiego contentu oczekujesz. Należy pamiętać, że strategia content marketingowa musi być przemyślana, a na jej efekty pracuje się długofalowo. Jeden e-book czy film nie sprawią, że Twoja sprzedaż wzrośnie 10-krotonie w ciągu miesiąca (no, chyba, że dopiero raczkuje). Ale pomogą Ci zebrać leady sprzedażowe, zwiększyć liczbę zapisów do newslettera, a także dodadzą prestiżu marce, postawią ją na pozycji eksperta, co może zaowocować sprzedażą w przyszłości.
Pytanie o opłacalność należy rozpatrywać na konkretnych przypadkach i najlepiej skontaktować się w tym celu ze specjalistami, którzy pomogą oszacować budżet i możliwe efekty oraz zaplanować promocję contentu premium – bo przecież nie chodzi tylko o to, by był dostępny, ale by ludzie się o nim dowiedzieli. W ogólnym podsumowaniu można jednak powiedzieć: tak, to się opłaca, i to dużo bardziej, niż content słabej jakości, produkowany w ilościach hurtowych.

The Nets
ADMINISTRATOR
Profil

Podobne wpisy